Muzyka, rzeźba, malarstwo, pisanie. Tworzenie. Wolność, której chyba każdy szuka nie wszędzie daje się odnaleźć. Nie widzę jej w wyrobnictwie i wiernym odtwarzaniu. Blogowanie to też miejsce, gdzie można poczuć się mniej ograniczonym. Sztuka.

Gwiazdy garażowe

Jeszcze kilkadziesiąt, a może nawet kilkanaście lat temu blogowanie nie istniało. Nie istniały blogi, internet służył do celów ‚naukowych’ lub wojskowych. Potem zaczął stukać pod strzechy. Strzechy przyjęły go z otwartymi ramionami.

Dzisiaj mało kto wyobraża sobie jak można funkcjonować bez sieci. Blogi to element kultury, życia, rzeczywistości choć wirtualnej.

Kilkadziesiąt lub kilkanaście lat temu jednym z najważniejszych obszarów, które pozwalały na wyrażanie swojej odmienności, swojego punktu widzenia była muzyka. Najważniejszym, bo dostępnym dość powszechnie dla wszystkich. Nietrudno było zdobyć instrument i próbować zrobić z niego użytek. Kto bardzo tego chciał ten był w stanie osiągnąć swój ‚sukces’.

W latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych, siedemdziesiątych XX wieku i później powstało mnóstwo zespołów, grup. Ujawniło się wielu solowych artystów. Muzyka pozwalała im w sposób wolny wyrażać siebie. Niektórzy zostali gwiazdami (jak nazywa ich popkultura) globalnymi, inni pozostali gwiazdami garażowymi.

Wolność

Nie wszyscy pozostali wolnymi. Ci co wpadli w pułapkę tworzenia tylko dla kasy sprzedali swoją wolność.

Blogi

Panta rei. Wszystko płynie, wszystko się zmienia.

Dzisiaj oprócz muzyki jednym z powszechnie dostępnych obszarów twórczości są blogi. Prawie każdy, w bardzo prosty sposób i prawie natychmiast, od razu może wystartować z własnym blogiem.

Może upłynie kilka lat zanim nauczy się pisać, ale to zupełnie podobnie jak z nauką gry na instrumencie. Swój blog może wypełnić swoja treścią.
Może zostać artystą, poczuć wolność i bóle tworzenia.

Wielcy i biurkowi

Nie znam statystyk, ale jestem przekonany, że byłyby podobne.

Z jednej strony statystyki dotyczące ilości wszystkich ludzie uprawiających muzykę w odniesieniu do ilości osób, które możemy nazwać gwiazdami.

Z drugiej strony statystyki ilości wszystkich osób próbujących swoich sił w blogowaniu i tych, którzy są rozpoznawalni, którzy są blogowymi gwiazdami.

Blogi nie umrą

Tak sądzę, nie umrą. Nie zostaną stłamszone przez polityków czy urzędników. Tak samo jak nie da się stłamsić twórczości garażowej, nawet jeśli zakazane zostaną wszelkie koncerty.

Ludzie od wieków poszukują wolności, a jeżeli ją znajdują to nie oddają. Zbyt wielka to wartość. Potrafią poświęcić życie, ale nie oddają.

Bloguj zatem, rób swoją muzykę, bądź wolny.

Ciekawe co jeszcze nas czeka…? Czy i co będzie następne…?