Chciałem pokazać Wam reklamowy filmik, który jakiś czas temu odkryłem. Chciałem ubrać to w jakąś historię. Mam wrażenie, że wyszło marnie. Ale spot i tak warto obejrzeć. Naprawdę :). Aaa i warto się ruszać (i stąd ta piłka).

Bez TV jest mi dobrze

Jak człowiek na co dzień nie ogląda TV to szybko się męczy podczas (natłoku) reklam po włączeniu mrugającej skrzynki (tfu dzisiaj pewnie lepiej napisać: ‚płachty’, ‚płaskulca’), bo przestaje działać filtr zobojętniający. Z drugiej strony pojawia się jakaś forma ciekawości, chęci wysłuchania wiadomości, sprawdzenia co teraz, co potem, może mecz, może film, może nie serial. Jakiś zakorzeniony w środku wewnętrzny głód. W konsekwencji jak mam okazję (u kogoś będąc) to jednak zaglądam w mrugający ekran.

Na wszystkie (większość?) rzeczy można się zobojętnić, a przynajmniej trochę. Tak stało się ze mną i z filmami reklamowymi stale obecnymi na większości kanałach TV. Kiedy wieczorami telewizorek był stałym towarzyszem życia, to coraz bardziej ignorowałem reklamy.

Ruszaj się bo piłka

Dzisiaj nie oglądam i mam spokój. Z drugiej strony ciekawią mnie fajnie wymyślone spoty. Próbuję doszukiwać się w nich elementów kreatywności, artyzmu czy sztuki. Zdaję sobie sprawę, że reklama to fragment biznesu i jej cele są ściśle określone (a przynajmniej być powinny). Przecież reklama ma na końcu doprowadzać do sprzedaży czy to bezpośrednio czy poprzez budowanie relacji wizerunkowych z marką. Zdaję sobie sprawę, że nie każda reklama jest przygotowana z myślą o mnie jako elementowi jej targetu. Na szczęście, na szczęście telewizja nie ma już monopolu na pokazywanie filmów, programów, spotów. Kto lubi, kto chce ten znajdzie sposób na obejrzenie tej czy innej kreacji. Internet rządzi.

Pora oglądania

Zapraszam do obejrzenia jednego z filmików, które odkryłem dzięki wszędobylskiej sieci. I żeby nie było niedomówień. Nie jest to wpis sponsorowany i nie mam tego sprzętu (choć chętnie bym się pobawił). Ten spot autentycznie mi się spodobał.

Jest jeszcze jeden argument ‚za’ nie związany z artystycznością. Argument związany z tematem i kontekstem tej reklamy. Kamera GoPro: Hero3+ reklamowana filmikiem w założeniach swojego istnienia służy do filmowania aktywnego spędzania czasu, do filmowania sportów (także, a może przede wszystkim tych ekstremalnych). Mi osobiście podoba się idea promowania ruchu, aktywności fizycznej, fajnego wysiłku, odrobiny rywalizacji ze sobą, z innymi, z przyrodą. Podoba mi się motywowanie ludzi do wyjścia, wyskoczenia, pobiegania, pojeżdżenia, popływania, pogrania. Na konsole i internetowe granie przyjdzie czas.

No, a jak Wam się podoba?