Autor: tomek vel sztala

Coś o życiu

Najpierw wymyśliłem tytuł, a teraz powinienem wymyślić o czym napisać i napisać. A kto ma oczy to niech przeczyta.

Gdy człowiek ma na karku trochę więcej niż kilkanaście, trochę więcej niż dwadzieścia i więcej niż trzydzieści pięć, sześć, siedem lat … to zupełnie inaczej spogląda na rzeczywistość. Zupełnie inaczej niż kiedyś.

Read More

Coś o śmierci

Tak mało osób znało, a tak wiele płacze. Śmierć nie pyta o zgodę. Śmierć robi swoje.
Minuta i sekunda

W każdej minucie, w każdej sekundzie umierają ludzie. Niektórzy w ciszy, inni w krzyku, jedni nagle, wielu powoli i boleśnie.

Read More

Powiększyć?

Łatwość z jaką przychodzi nam rozmawiać o pieniądzach nie leżących w naszym portfelu poraża. Łatwość z jaką można emocjami zbudować określone stanowisko zadziwia. Potrzeby tak jak ludzie są jednak realne. Protest Sprawa wypłynęła bodajże w piątek 21 marca. Na sejmowych korytarzach pojawili się rodzice z swoimi niepełnosprawnymi dziećmi. Pojawili się w ramach protestu przeciw wysokości otrzymywanych zasiłków. Pojawili się, aby walczyć o większą kasę. Codzienność Miałem okazję poznać dwie rodziny w których była obecna dziecięca niepełnosprawność. Nie taka malutka, ale zupełnie poważna. W obu przypadkach dzieci nie byłyby w stanie samodzielnie funkcjonować. Dzieci były całkowicie zdane na dorosłych. Całkowicie uzależnione od ich miłości. W takich sytuacjach człowiek myśli sobie: jak to dobrze, że nie u mnie. Mój podziw dla rodziców, którzy podejmują wyzwanie opieki nad własnym niepełnosprawnym dzieckiem (lub dziećmi) był i będzie wielki. Widziałem te ich codzienne zmagania, ćwiczenia, karmienia, zmianę pieluch, wożenie na zajęcia. Widziałem u tych rodziców ogromną radość z najmniejszych postępów niepełnosprawnego ciała, drobnych gestów, pojedynczych uśmiechów, odruchów samodzielności. Brać czy dawać Wątpię, żeby zrozumieli to wszyscy Ci, którzy nigdy nie mieli do czynienia z niepełnosprawnością. Tacy, którzy biorą z życia wszystko co dla nich przyjemne i nie chcą nic więcej. Dzisiaj szczególnia prosto przychodzi nam konsumowanie i branie. Dużo trudniej przychodzi nam dawanie, rezygnacja z choćby kawałka siebie. Trudniej przychodzi, a przecież dopiero dawanie, wychodzenie poza daje szansę na rozwój osoby. Kasa Kasa. Wracam...

Read More

Czarne chmury

Siadam do pisania i jest sobota, a w zasadzie już niedziele 1 w nocy. Nie wiem co się wydarzy rano. Nie wiem co jutro. Wiadomości nie są dobre. Wszystko można zepsuć. Oby nie. Tymczasem ciężkie czarne chmury wiszą. Strach Otwierasz oczy i patrzysz, przed siebie, na wprost. Na przeciwko widzisz parę oczu wpatrujących się w twoje. Nigdzie nie uciekają, skupione. Gęsia skórka na plecach, na karku. Ciepło w trzewiach. Miękkie nogi. Ten ktoś na przeciwko nie jest przyjacielem, nie chce pomóc, jest groźny. Ma broń. Jest silniejszy. Nie ma prawa zrobić ci krzywdy, ale jest silniejszy. Nie musi mieć prawa, żeby cię skrzywdzić. Strach. Czujesz zwykły ludzki strach. Wychodzisz z domu, zamykasz za sobą drzwi. Idziesz zdobyć coś do jedzenia. Spróbujesz pójść do sklepu, jeżeli jeszcze będzie, jeżeli jeszcze będzie co kupić. Musisz coś znaleźć, bo przecież twoja mała córeczka jest już głodna. Trzy dni nie wyszedłeś, od trzech dni nic nie przyniosłeś. Wychodzisz przyczajony na ulicę, ale nie od razu – głupotą by to było. Najpierw lekko wychylasz głowę zza framugi drzwi, rozglądasz się jak kot na polowaniu. Tak, tylko to nie ty jesteś kotem, ty możesz zostać upolowany. Nie wiesz co i kto czai się za rogiem. Nie wiesz czy wrócisz jeszcze. Nasza Europa Wygodnie żyje się w bezpiecznej, zaśniedziałej trochę Europie. Przyzwyczailiśmy się do braku realnego zagrożenia. Małe wojenki polityczne, spory sąsiedzkie niewielkiej wagi czy kłótnie...

Read More

Benzyna

Nie są oczywiste rzeczy, które takie się wydają. Nie jest czarno-biały świat, choć wielu takim go widzi. Gierki ludzi dorosłych. Ukraina Na Ukrainie sytuacja wkracza w kolejne odsłony. Pył odrobinę osiadł, ale niestety chyba tylko na chwilę. Boję się, że to dopiero początek zamieszania. I oby jak najmniej osób ucierpiało. Media mają używanie. Media na całym świecie i różnej maści. Listy gończe, poszukiwanie byłego (czy na pewno?) już prezydenta, domysły. Po prostu standardowe gierki z ludzkimi emocjami. Nie wiadomo jak będzie, trzeba zaglądać, czytać, słuchać, oglądać, sprawdzać. Przecież w każdej chwili mogą się pojawić nowe informacje. Co na Krymie? Co z Rosją? Śledzić, bo jak nic zostaniesz z tyłu. Nie zauważysz jak to się potoczy. Monitoring Zaledwie kilka dni temu – w sobotę – dzienne światło medialne ujrzały wieści o opuszczeniu swojej (jednej z) posiadłości przez uciekającego odsuniętego prezydenta. Film z kamer monitoringu stał się bardzo popularnym video. Ciekawość ludzka. List gończy. Oficjalny. Rusza śledztwo. Śledztwo – to trzeba powtórzyć. Prezydent jest poszukiwany, jest jednym z oskarżonych. Większość oglądających nie zauważa różnicy pomiędzy oskarżony, a winny. No bo skoro oskarżony to znaczy należy mu się kara. Natychmiast. Jest zły. Nie został skazany, choć już został. Benzyna Co robią media? Co robią ludzie? Ano zawsze można dolać benzyny do ognia. Ogień wtedy pięknie strzela w górę (swoją drogą czasem i na boki). Jest widowisko. Kolejna porcja newsów i fotek pokazuje...

Read More

Witajcie

Witaj,
cóż, fajnie, że jesteś na moim blogu.
Dobrego pobytu 🙂

Prawa Autorskie

Bez owijania w bawełnę: zabraniam kopiowania oraz wykorzystywania treści i zdjęć bez mojej wiedzy i zgody.